„Noś kask” – kampania, która chroni to, co najcenniejsze
„Kto ma mózg, ten ma kask. Kto ma kask, ten ma mózg!” – tym hasłem studentki medycyny z Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego od lat promują kampanię edukacyjną „Noś kask”. Jej celem jest zwiększenie świadomości społecznej na temat znaczenia ochrony głowy podczas różnorodnych aktywności fizycznych. Organizatorzy przypominają, że jeden prosty gest może uratować zdrowie, a nawet życie.
Inicjatywa jest dziełem studentek kierunku lekarskiego zrzeszonych w Studenckim Kole Naukowym Neurochirurgii Dziecięcej „Hippocampus”. Pod opieką prof. dr hab. Stanisława Kwiatkowskiego oraz dr hab. Olgi Milczarek młode przyszłe lekarki od kilku lat prowadzą działania edukacyjne propagujące noszenie kasków ochronnych – zarówno wśród dzieci, jak i dorosłych.
– Zaczęłyśmy od najmłodszych, bo to właśnie dzieci najczęściej rezygnują z kasku podczas jazdy na rowerze czy hulajnodze. Szybko jednak zauważyłyśmy, że to dorośli powinni dawać przykład – podkreślają organizatorki.
Kampania obejmuje szeroki zakres aktywności, w których ryzyko urazów głowy jest szczególnie wysokie – od jazdy na rowerze i hulajnodze, przez jazdę konną, aż po sporty zimowe, takie jak snowboard czy łyżwiarstwo. Jak zwracają uwagę inicjatorki akcji, odpowiednio dobrany kask może zredukować energię uderzenia nawet o 70%, znacząco zmniejszając ryzyko poważnych obrażeń.
W ramach projektu przygotowywane są plakaty, prezentacje, filmy edukacyjne oraz materiały dydaktyczne, które mogą być wykorzystywane w szkołach i lokalnych kampaniach profilaktycznych. Akcja ma charakter cykliczny – realizowana jest zarówno latem, jak i zimą – oraz otwarty, co oznacza, że jej organizatorki chętnie podejmują współpracę z placówkami edukacyjnymi, instytucjami i samorządami.
Każdy zainteresowany może skontaktować się z zespołem kampanii, aby zorganizować lokalne wydarzenie, zaprosić studentki na prelekcję lub skorzystać z przygotowanych materiałów. Bo jak przypominają twórczynie akcji – lepiej zapobiegać niż leczyć, a bezpieczeństwo często zaczyna się od tak prostego gestu, jak założenie kasku.
Co możemy zrobić zimą, by poprawić nasze bezpieczeństwo?
Jak już wspomniano – przykład powinien iść z góry. Oprócz samego noszenia kasku, niezwykle ważna jest jego wymiana po każdym wypadku. Nawet jeśli kask nie nosi widocznych uszkodzeń, jego struktura mogła ulec mikropęknięciom, które znacząco osłabiają skuteczność ochrony. Materiały, z których wykonane są kaski, tracą swoje właściwości po silnym uderzeniu, dlatego taki sprzęt nie powinien być ponownie używany.
Specjaliści zalecają również regularną wymianę kasku co najmniej co 5 lat – nawet jeśli nie doszło do żadnego wypadku. Z czasem tworzywa sztuczne ulegają degradacji, co stopniowo zmniejsza ich zdolność do amortyzowania wstrząsów.
Noszenie kasku najczęściej kojarzy się z aktywnościami wykonywanymi w cieplejszych miesiącach roku. Warto jednak pamiętać, że zimą również jest on niezbędny – zwłaszcza podczas jazdy na nartach, snowboardzie czy łyżwach. Statystyki pokazują, że urazy głowy stanowią od 3 do 15% wszystkich obrażeń doznanych podczas uprawiania sportów zimowych.
Urazy głowy – najgroźniejsze,a wciąż zbyt częste
Badania wskazują, że choć większość obrażeń podczas jazdy na łyżwach dotyczy kończyn górnych, urazy głowy stanowią szczególnie poważny problem – zarówno ze względu na ich częstość, jak i potencjalne konsekwencje neurologiczne.Urazy głowy stanowiły 6,1% wszystkich odnotowanych obrażeń, przy czym najczęściej rozpoznawano obrażenia narządów wewnętrznych (34,5%), stłuczenia i otarcia (23,1%) oraz wstrząśnienia mózgu (21,3%). Co istotne, aż 90% wszystkich wstrząśnień mózgu było wynikiem upadku.
Dzieci w wieku do 6 lat są szczególnie narażone – w tej grupie urazy głowy lub twarzy występowały ponad dwukrotnie częściej niż u dzieci starszych. Wstrząśnienia mózgu również pojawiały się częściej wśród najmłodszych.
Urazy głowy wśród narciarzy – wyniki badań z Kolorado
Badania prowadzone w Kolorado na przestrzeni 20 lat potwierdziły, że urazy głowy są najczęstszą przyczyną śmiertelnych wypadków na stokach – zwłaszcza wśród dzieci i młodzieży. W analizie obejmującej 149 zgonów związanych z jazdą na nartach aż 14% dotyczyło osób poniżej 17. roku życia, a najmłodsza ofiara miała zaledwie 7 lat.
Najczęstszym mechanizmem śmiertelnych urazów była kolizja – najczęściej z drzewem – a dominującym rodzajem obrażeń były urazy mózgu (TBI). Autorzy badania podkreślają, że to właśnie młodsi narciarze mogą odnieść największe korzyści z noszenia kasków, które znacząco zmniejszają ryzyko poważnych obrażeń głowy.
Analizy obejmujące 24 isto-
tne publikacje z 10 różnych krajów wskazują, że liczba urazów mózgu (TBI) oraz urazów rdzenia kręgowego (SCI) podczas jazdy na nartach i snowboardzie stale rośnie. Wzrost ten wiąże się m.in. z rozwojem oraz popularyzacją akrobatycznych i szybkich form aktywności w górach.
Badania jednoznacznie pokazują również, że noszenie kasków zmniejsza ryzyko urazów głowy nawet o 60%, co czyni je najskuteczniejszą formą profilaktyki w sportach zimowych.
Te dane jednoznacznie podkreślają znaczenie profilaktyki i ochrony głowy, zwłaszcza u dzieci. Nawet pozornie niegroźny upadek może prowadzić do poważnych konsekwencji neurologicznych. Dlatego noszenie dobrze dopasowanego kasku powinno być nieodłącznym elementem każdej aktywności fizycznej – niezależnie od wieku i pory roku.
Świadome działanie, właściwe nawyki i odpowiedni sprzęt to najlepsza ochrona – zarówno na rowerze, jak i na stoku czy lodowisku.
Kinga Zięba
W artykule wykorzystano dane z publikacji naukowych zamieszczonych w recenzowanych czasopismach medycznych, m.in. British Journal of Sports Medicine, Pediatrics, Wilderness & Environmental Medicine).

