Misja rotmistrza Witolda Pileckiego
W historii II wojny światowej trudno znaleźć postać równie niezwykłą jak Witold Pilecki. Jego decyzja o przedostaniu się do niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz pozostaje jednym z najbardziej brawurowych i dramatycznych epizodów okupacyjnej konspiracji. Po ucieczce z obozu Pilecki walczył w Powstaniu Warszawskim. W 1948 roku został przez władze komunistyczne skazany na śmierć. Został zamordowany strzałem w tył głowy.
Choć powszechnie uważa się, że Witold Pilecki trafił do Auschwitz jako ochotnik, decyzja o aresztowaniu była pomysłem jego współpracownika z konspiracji, majora Jana Włodarkiewicza, który stwierdził przed głównym komendantem Związku Walki Zbrojnej, pułkownikiem „Grotem” Roweckim”, że Pilecki jest jedyną osobą, która może takie zadanie wykonać. Pilecki początkowo się wahał, nie dał się złapać w dużej obławie w Warszawie w sierpniu 1940 roku, jednak ostatecznie pozwolił się aresztować podczas kolejnej „łapanki” i we wrześniu 1940 roku, używając fałszywych dokumentów na nazwisko Tomasz Serafiński, świadomie trafił do Auschwitz.
Celem było stworzenie wewnątrz obozu siatki konspiracyjnej, zdobywanie informacji o zbrodniach Niemców oraz przygotowanie ewentualnego powstania więźniów. Już w pierwszych miesiącach pobytu Pilecki zorganizował konspiracyjną strukturę nazwaną Związkiem Organizacji Wojskowej (ZOW). Działała ona w systemie „piątek” – małych, zakonspirowanych grup, których członkowie nie znali się nawzajem. Dzięki temu nawet w przypadku dekonspiracji nie dochodziło do rozbicia całej siatki. ZOW zajmował się podtrzymywaniem morale więźniów, organizowaniem pomocy, a także przekazywaniem raportów na zewnątrz.
To właśnie meldunki Pileckiego należały do pierwszych, które informowały aliantów o masowej eksterminacji prowadzonej przez Niemców. Opisywał w nich brutalne warunki życia, głód, selekcje oraz rozwijający się system zagłady. Informacje te były przekazywane przez siatkę konspiracyjną do Warszawy, a następnie dalej – na Zachód. Niestety, mimo dramatycznych apeli, nie spotkały się z natychmiastową reakcją militarną.
Warunki, w jakich działał Pilecki, były skrajne. Codzienność obozowa oznaczała wycieńczenie fizyczne oraz ciągłe zagrożenie śmiercią. Mimo to rotmistrz nie tylko przetrwał, ale konsekwentnie rozwijał działalność konspiracyjną, licząc nawet na wybuch powstania w obozie przy wsparciu z zewnątrz. Plan ten jednak nigdy nie został zrealizowany.
Po niemal trzech latach działalności, w nocy z 26 na 27 kwietnia 1943 roku, Pilecki, wraz z dwoma współwięźniami – Janem Redzejem i Edwardem Ciesielskim – zbiegł z obozu, wykorzystując pracę w piekarni poza jego ścisłym terenem. Uciekinierzy obezwładnili strażnika, odcięli linię telefoniczną i przedostali się na wolność. Po kilku dniach marszu dotarli do oddziałów konspiracyjnych.
Po ucieczce Pilecki sporządził szczegółowy raport o sytuacji w Auschwitz. Dokument ten stanowi jedno z najważniejszych świadectw funkcjonowania obozu i zbrodni niemieckich.
Mniej znanym epizodem z jego pobytu w Auschwitz jest fakt, że Pilecki – mimo skrajnego wyczerpania – starał się organizować nieformalną pomoc duchową dla współwięźniów. Według relacji współosadzonych inicjował ciche modlitwy i podtrzymywał na duchu tych, którzy tracili nadzieję. W realiach obozu była to forma oporu równie ważna jak działalność konspiracyjna.
Po powrocie do Warszawy Pilecki walczył w powstaniu warszawski. W 1947 roku został aresztowany i oskarżony przez komunistyczne władze o działalność wywiadowczą na rzecz rządu RP na uchodźctwie. Po brutalnym śledztwie skazano go na karę śmierć i zamordowano 25 maja 1948 roku. W 1990 roku Sąd Najwyższy unieważnił wyrok śmierci oczyszczając Pileckiego z zarzutów szpiegostwa.
Jarosław Zięba
Tekst przygotowany został na podstawie ksiązki Adama Cyry „Rotmistrz Pilecki. Ochotnik do Auschwitz”.
