Kim jest nasza redakcyjna Pani dietetyk?

Odwiedził mnie ostatnio w moim gabinecie w Kętach redaktor naczelny Kuriera Małopolski Zachodniej Jarosław Zięba. Z dumą powiedział, że za nim już 99 wydań gazety, a kolejne będzie tym jubileuszowym setnym.

Zaczęliśmy się zastanawiać, kiedy dołączyłam do załogi Kuriera. Dziś przeglądając archiwalne wydania w wersji elektronicznej odkryłam, że rubryka Poradnik dietetyka funkcjonuje już od pierwszego numeru, czyli od listopada 2017r. Zaskoczył mnie ten fakt, bo czas minął bardzo szybko. Czasem to pan Jarosław podsuwał mi jakiś temat, często ja sama go wymyślałam.

W tym czasie poruszałam zagadnienia związane z:

  • zdrowym odżywianiem,
  • motywacją w wytrwaniu w zaleceniach,
  • żywieniem w aktywności fizycznej,
  • odpowiednim nawodnieniem organizmu,
  • żywieniem w niektórych chorobach i dolegliwościach,
  • żywieniem dzieci i młodzieży,
  • żywieniem osób po czterdziestym roku życia,
  • żywieniem seniorów,
  • redukcją masy ciała,
  • żywieniem w niedowadze,
  • tym, że nie ma diet cud, które w szybkim tempie zredukują na stałe naszą masę ciała,
  • żywieniem w czasie świąt i wyjazdów wakacyjnych,
  • pozytywnym wpływem żywienia na odporność
  • żywieniem wegetarian.

W czasie współpracy z redakcją Kuriera analizowałam też zalety zjadania takich produktów, jak miód czy ciecierzyca oraz podpowiadałam, na co zwracać uwagę wybierając pieczywo na codzienne śniadanie czy kolację.
Myśląc nad tematem do tego wydania Kuriera stwierdziłam, że chciałabym się wam, moi czytelnicy przedstawić. Nie wiem, jak wy, ale ja lubię wiedzieć, kto jest autorem tekstów, które czytam.
Nazywam się Marta Tobiczyk. Jako dietetyk pracuję od początku 2011roku, a moja poradnia Dieta i My powstała w kwietniu 2013roku.Na początku moje gabinety mieściły się w Oświęcimiu, Brzeszczach, Osieku, Wadowicach i Kętach. Dziś jestem dostępna w trzech ostatnich lokalizacjach. Rok 2025 był dla mnie przełomowy, bo podjęłam współpracę w ramach opieki koordynowanej z ośrodkami zdrowia w Osieku i Chełmku. Od tego czasu można uzyskać moją poradę bezpłatnie w ramach NFZ na podstawie skierowania lekarskiego z kilku ścieżek, m.in. diabetologicznej, endokrynologicznej, kardiologicznej czy nefrologicznej.

Od kilku lat współpracuję z gminą Wilamowice, prowadząc zajęcia dla uczniów szkół podstawowych. Z uczniami klas 1-3 wspólnie przygotowujemy zdrowsze posiłki, a ze starszą młodzieżą dyskutujemy na temat zasad zdrowego odżywiania czy tajników czytania etykiet na produktach. Niezmiennie cieszy mnie fakt, że młodzież doskonale pamięta, co mówiłam im w poprzednich latach. Dochodzę do wniosku że odpowiednio przekazana wiedza naprawdę zostaje w pamięci na dłużej.
W ramach mojej pracy prowadzę również zajęcia w szkole rodzenia przy Centrum Medycznym Han-Medica w Wadowicach. Zajęcia dla uczestników są bezpłatne. Rozmawiamy na temat żywienia w czasie karmienia piersią czy rozszerzania diety niemowlaka.
Jestem absolwentką kierunku Zdrowie Publiczne (specjalność dietetyka) na Śląskim Uniwersytecie Medycznym. Ukończyłam również policealne studium psychologii żywienia i licencjat na kierunku fizjoterapia również na Śląskim Uniwersytecie Medycznym.
Jestem członkiem śląskiego oddziału Polskiego Towarzystwa Dietetyki. Staram się na bieżąco uczestniczyć w szkoleniach i konferencjach. Nie wyobrażam sobie pracy w moim zawodzie bez ciągłego poszerzania wiedzy. Mam wrażenie, że dietetyka to jedna z szybciej zmieniających się i rozwijających dziedzin związanych ze zdrowiem.
W 2022 roku uzyskałam tytuł Specjalisty Przyjaznego Dzieciom. Bardzo lubię pracę z dziećmi i młodzieżą. To taki wiek w życiu człowieka, w którym maleje autorytet rodzica i nawet jeśli mówi on mądrze, nie do końca trafia to do dziecka. Jeśli zalecenia poda specjalista, młody człowiek bardzo często rzetelnie podejdzie do realizacji wskazówek.

Nie działam aktywnie w mediach społecznościowych. Wiem, że to ważne i w dzisiejszych czasach życie toczy się online, ale czuję, że to nie do końca moja bajka. Czasem dodam jakiś post, ale nie czuję się komfortowo mówiąc do telefonu. Zdecydowanie bardziej lubię kontakt oko w oko z pacjentem. Lubię widzieć reakcję rozmówcy, zadawać pytania i odpowiadać na pytania mojego rozmówcy. Często mowa ciała i mimika mówią więcej niż słowa. Bardzo dbam o poufność przekazywanych mi informacji, więc bywam powiernikiem moich pacjentów. Jestem przekonana, że znając kontekst danych zachowań żywieniowych jestem w stanie lepiej pomóc.

Nie chcę oceniać czy moralizować. Nie będę krzyczeć ani wypominać błędów.
Jestem wsparciem, a nie kolejnym głosem krytyki. Celem naszej współpracy jest budowanie trwałych nawyków, a nie stosowanie chwilowych diet, po których praktycznie zawsze pojawia się efekt jo-jo.

Nie chcę zmienić pacjenta na siłę ani dopasowywać go do sztywnych zasad. Chcę przede wszystkim poznać codzienność, emocje i potrzeby mojego rozmówcy. Bo jedzenie to nie tylko to, co jest na talerzu. To stres, zmęczenie, presja, brak czasu i doświadczenia z przeszłości.

Uczę moich pacjentów jedzenia bez poczucia winy. Często mówię, że jedzenie jest dla ludzi. Możemy zjeść coś mniej zdrowego, ale spróbujmy zjeść to rzadziej, w mniejszej ilości i w towarzystwie zdrowszych produktów. Podpowiadam, jak dokonywać lepszych wyborów. Pacjenci mówią mi często, że z każdej sytuacji znajdę jakieś wyjście, które pozwoli zjeść to, na co mamy ochotę, ale bez konsekwencji zdrowotnych i wagowych.
Tu nie chodzi o perfekcję. Chodzi o podejmowanie świadomych decyzji, uczenie się na doświadczeniach i zauważanie nawet małych postępów. Dietetyk jest przewodnikiem, ale to pacjent jest ekspertem od swojego życia.

Mam nadzieję, że rubryka Poradnik dietetyka będzie jeszcze długo gościć na łamach Kuriera Małopolski Zachodniej. W głowie mam sporo tematów, ale może są też takie, które was, drodzy czytelnicy szczególnie interesują? Napiszcie o tym do redakcji Kuriera lub bezpośrednio do mnie. Postaram się poruszyć te zagadnienia w kolejnych numerach gazety.

Marta Tobiczyk