Długi sezon ratowników GOPR
Sezon narciarski 2025/2026 w Beskidach zapisze się w statystykach jako jeden z najdłuższych i najbardziej wymagających w ostatnich latach. Ratownicy Grupy Beskidzkiej GOPR czuwali nad bezpieczeństwem narciarzy przez aż 130 dni – od 29 listopada do 6 kwietnia. Długi okres funkcjonowania stoków oraz sprzyjające warunki pogodowe przełożyły się jednak na znaczący wzrost liczby interwencji. Na Czarnym Groniu z Rzykach ratownicy interweniowali ponad 170 razy!
Na obszarze działania Grupy Beskidzkiej GOPR ratownicy tej zimy podejmowali działania ratunkowe aż 1781 razy. To o 301 więcej niż w poprzednim sezonie i aż o 816 więcej niż dwa lata temu. Jak podkreślają przedstawiciele GOPR, kluczowym czynnikiem wpływającym na tak duży wzrost była właśnie długość sezonu oraz intensywne wykorzystanie tras narciarskich.
Najczęściej ratownicy udzielali pomocy osobom z urazami kończyn – takich przypadków odnotowano 1491. Znacznie rzadziej, choć nadal niepokojąco często, dochodziło do urazów głowy (192 interwencje). Ponadto ratownicy interweniowali przy obrażeniach klatki piersiowej (39), miednicy (38) oraz kręgosłupa (37).
W najpoważniejszych przypadkach niezbędna była współpraca z Lotniczym Pogotowiem Ratunkowym – śmigłowiec LPR był wykorzystywany 13 razy. To pokazuje, że mimo rosnącej świadomości narciarzy, na stokach wciąż dochodzi do groźnych wypadków.
Pozytywnym trendem jest natomiast rosnąca liczba osób korzystających z kasków. Aż 92 procent poszkodowanych miało na głowie ochronę, co – jak podkreślają ratownicy – znacząco zmniejsza ryzyko poważnych urazów.
Najwięcej pracy ratownicy mieli w najbardziej popularnych stacjach narciarskich. Liderem pod względem liczby interwencji była Hala Skrzyczeńska w Szczyrku, gdzie odnotowano aż 401 zdarzeń. Niestety, wysoko w tej klasyfikacji znalazł się Czarny Groń w Rzykach, gdzie GOPR interweniował tej zimy aż 172 razy.
Za każdą z 1781 interwencji kryje się konkretna historia – poszkodowany, ratownik i często skoordynowana współpraca wielu służb. Tegoroczny sezon to nie tylko liczby, ale przede wszystkim przypomnienie, jak ważne jest zachowanie ostrożności na stokach i odpowiedzialne podejście do zimowego wypoczynku.
