Andrychów: referendum coraz bliżej. Chcą odwołania Rady Miejskiej.

Wszystko wskazuje na to, że wiosną mieszkańców gminy Andrychów czeka referendum w sprawie odwołania tamtejszej Rady Miejskiej. 5 stycznia w biurze Komisarza Wyborczego w Krakowie inicjatorzy głosowania złożyli ponad 3800 podpisów osób popierających ich wniosek. Obecnie trwa weryfikacja podpisów.


Temat odwołania Rady Miejskiej Andrychowa pojawił się formalnie na początku listopada 2025 roku, gdy grupa inicjatorów referendum złożyła do Komisarza Wyborczego w Krakowie powiadomienie w sprawie podjęcia inicjatywy przeprowadzenia referendum. Od tego czasu zawiązany komitet miał 60 dni na zebranie podpisów mieszkańców gminy popierających inicjatywę. Zadanie nie było łatwe, gdyż – zgodnie z ustawą – potrzebne było ponad 3 300 podpisów (10% mieszkańców uprawnionych do głosowania). Zadanie udało wykonać się z nawiązką. 5 stycznia do Komisarza Wyborczego w Krakowie trafiły listy z podpisami ponad 3 800 mieszkańców gminy popierających referendum. Teraz podpisy są weryfikowane. Jeśli Komisarz Wyborczy nie dopatrzy się uchybień, jeszcze wiosną mieszkańcy gminy Andrychów wezmą udział w powszechnym głosowaniu.

Aby referendum było ważne będzie musiało wziąć w nim udział co najmniej 9 839 osób (ponad 60% z tych, którzy wzięłi udział w wyborach Rady w 2024 roku). Gdy próg frekwencyjny zostanie osiągnięty, a większość głosujących opowie się za odwołaniem Rady, zarządzone zostaną nowe wybory radnych.
Co ważne, referendum nie będzie dotyczyło odwołania urzędującej burmistrz Andrychowa Beaty Smolec.

Komitet Referendalny tworzy siedem osób reprezentujących różne środowiska. Jego członkowie podkreślają, że nie są związani z żadną siłą polityczną. Nie jesteśmy częścią żadnego lokalnego konfliktu. Chcemy odwołać całą radę, bo naszym zdaniem, wyczerpała możliwość dalszego działania w duchu porozumienia – piszą na swojej stronie w mediach społecznościowych. Zdaniem inicjator andrychowscy radni, zamiast rozwiązywać problemy miasta i gminy, zajmują się niepotrzebnymi sporami.

foto: Facebook/ReferendumAndrychów