Postanowienia noworoczne

Witajcie w nowym roku! U mnie, jak chyba u większości dietetyków od 1 stycznia wiele telefonów od osób chcących umówić się na wizytę i schudnąć. Niestety obserwuję, że duża część osób zaczynających odchudzanie od 1 stycznia rezygnuje z dobrych nawyków już pod koniec lutego lub na początku marca. Z czego to wynika? Myślę, że zaczynając przygodę ze zdrowym odżywianiem popełniają oni wiele błędów.


Wielu moich pacjentów, zanim trafi do poradni próbuje odchudzać się na własną rękę. Rzadko udaje się samemu dobrze zbilansować jadłospis. Często pacjenci chcąc szybko zredukować masę ciała, stosują bardzo restrykcyjne diety, takie jak dieta kopenhaska czy dieta warzywno- owocowa.
Efekt rzeczywiście jest szybki i spektakularny, ale niestety krótkotrwały i obarczony dużym ryzykiem niedoborów pokarmowych i efektu jo-jo.
Zdarzają się też pacjenci, którzy teoretycznie dobrze bilansują swój jadłospis, ale po pewnym czasie okazuje się, że jedzą bardzo monotonnie, nie mają już pomysłów na dania, zniechęcają się i porzucają postanowienia.

W Polsce niestety nie ma jeszcze ustawy o zawodzie dietetyka i nie ma wytycznych, kto może nazywać się dietetykiem (wkrótce ma się to zmienić, tworzony jest projekt ustawy). Często jadłospisy i zalecenia dostajemy od osób, które zrobiły tylko kilkudniowe szkolenie z zakresu dietetyki. Są małe szanse, że taka osoba będzie miała odpowiednią wiedzę, żeby dobrze przygotować plan żywieniowy. Nie bójmy się zatem pytać, jaką szkołę skończył specjalista, do którego się udajemy. Przeanalizuj dyplomy na stronie internetowej. Zwróć też uwagę, czy specjalista stale się doszkala- to bardzo ważne w tym zawodzie!
Zapytaj również znajomych- może mają doświadczenie i już chodzą do dobrego specjalisty?
Kiedy już dojdzie do spotkania z dietetykiem, zwróć uwagę, żeby dietetyk nie spieszył się podczas pierwszej wizyty. Niesamowicie ważne jest zebranie dokładnego wywiadu lekarsko- żywieniowego. Dietetyk powinien zapytać o choroby przewlekłe, stosowane leczenie, datę wykonania ostatnich badań kontrolnych. Powinien również zapytać o to, co lubisz, czego nie lubisz jeść oraz jaki jest twój tryb życia, czyli w jakich godzinach pracujesz, kiedy masz przerwę w pracy lub w szkole, czy uprawiasz jakiś sport. To wszystko ma duży wpływ na ustalenie planu żywieniowego. Możesz również zapisywać swój jadłospis z kilku dni poprzedzających pierwszą wizytę- będzie to duża podpowiedź dla dietetyka.
Nie wahaj się zadawać pytań. Im więcej się dowiesz, tym łatwiej będziesz sobie radzić z dietą.

Pierwszy krok zrobiony, jesteś już pod opieką dietetyka. Co możesz zrobić, żeby wytrwać na diecie lub w innych postanowieniach noworocznych? Proponuję kilka prostych zasad:
Nienarzucanie sobie za dużego rygoru. Nie może być tak, że wszystko się kręci wokół diety i zaleceń dietetycznych. Na początku motywacja jest duża, przykładamy się do stosowania zaleceń. A potem przychodzi praca, obowiązki domowe, zajęcia pozalekcyjne dzieci, choroba dziecka lub nasza i cały plan pada. Czy musimy wtedy całkiem rezygnować z zaleceń? Moim zdaniem nie!
Myślę, że warto wyznaczyć sobie plan maksimum, który realizujemy, kiedy wszystko idzie po naszej myśli oraz plan minimum, który zastosujemy, kiedy będą jakieś przeciwności losu. Przykładowy plan maksimum i minimum znajdziesz poniżej.

Plan minimum

  • będę jeść śniadania;
  • postaram się przestrzegać pór posiłków;
  • może zjem coś mniej zdrowego na mieście, ale nie będę pomijać posiłków;
  • ograniczę słodkie napoje typu cola do 2 szklanek w tygodniu;
  • będę pić 1 l wody dziennie;
  • nie przytyję.

Plan maksimum

  • będę jeść 5 posiłków dziennie;
  • postaram się dobrze bilansować moje posiłki;
  • nie będę zamawiać jedzenia, postaram się gotować samodzielnie posiłki;
  • będę się starać planować posiłki z wyprzedzeniem i robić odpowiednie zakupy;
  • będę jeść więcej warzyw;
  • wykluczę słodkie napoje gazowane, typu cola;
  • będę pić 1,5 l wody dziennie;
  • nie będę podjadać po kolacji;
  • schudnę pół kilograma tygodniowo.

Pamiętaj o tym, że plan minimum wcale nie jest gorszy! Jest najlepszy w danych warunkach!
Przestrzeganie zasady, że staramy się w 80% stosować do zaleceń zdrowego odżywiania, a 20% zostawiamy sobie na drobne żywieniowe przyjemności. Da nam to poczucie, że zdrowe odżywianie nie wymaga od nas rezygnowania z tego, co dla nas ważne.
Znalezienie grupy wsparcia. Może ktoś z domowników lub przyjaciół dołączy się do zdrowego stylu życia? Będziecie mogli się wspierać w trudniejszych momentach. Może razem z tobą ta osoba wybierze się do dietetyka? Ale uwaga! Nigdy nie należy porównywać wyników odchudzania z wynikami innej osoby. Każdy chudnie w swoim indywidualnym tempie.
Umówienie się do psychologa, jeśli czujesz, że dalej masz problem z dostosowaniem się do zaleceń, zajadasz stresy i smutki lub nagradzasz się jedzeniem za sukcesy. Specjalista pomoże ci przepracować problem i z nowym zapałem podejdziesz do zmiany nawyków żywieniowych.
Umawianie się częściej z dietetykiem, przynajmniej na początku zmiany nawyków. Trochę czasu upłynie, zanim wdrożysz się w schemat diety. W tym początkowym okresie ważna bywa motywacja zewnętrzna w postaci wizyt u specjalisty. Z moimi pacjentami na początku widzę się co 2 tygodnie. Zdarzają się również osoby, które chcą się ze mną widzieć co tydzień. Często słyszę od pacjentów, którzy po przerwie wracają do mojego gabinetu, że mają wszystkie materiały, które im kiedyś dałam, potrzebne do odchudzania, ale najbardziej motywuje ich to, że muszą do mnie przyjść, stanąć na analizator i tłumaczyć się z tego, co zjedli. W późniejszym etapie kuracji spotkania mogą być rzadsze, bo zdrowe nawyki żywieniowe już zdążyły się utrwalić.
Nieszukanie wymówek! Jeśli chcesz, naprawdę dasz radę jeść regularnie i zdrowo.

Do dzieła!

Marta Tobiczyk

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *