Bokser z obozu

Do oświęcimskiego obozu trafił pierwszym transportem. Był też pierwszym szeregowym więźniem, który stoczył walkę bokserską na terenie KL Auschwitz.

Boksował tam niemal w każdą wolną niedzielę dla rozrywki esesmanów i dla chleba. Zwycięskimi porcjami dzielił się z innymi więźniami. Współpracował także z ruchem oporu, m.in. z Witoldem Pileckim.
 
Pietrzykowski był młodym obiecującym bokserem. Jego trenerem był Feliks Stamm, legendarny wychowawca polskich mistrzów boksu. Jeszcze przed wojną 21-letni Pietrzykowski zdobył wicemistrzostwo Polski w wadze koguciej (do 53,5 kg). Po zajęciu Polski przez Niemców postanowił wyjechać na Zachód, aby wstąpić do formującego się tam wojska polskiego. Niestety, został zatrzymany na Węgrzech i trafił do aresztu, a potem do więzienia w Tarnowie. Stąd 14 czerwca 1940 roku pierwszym masowym transportem wywieziony został do KL Auschwitz. Otrzymał obozowy numer 77.
 
Pierwszą obozową walkę Teddy Pietrzykowski stoczył w marcu 1941 roku. Jego przeciwnikiem był niemiecki kapo Walter Dünning, przedwojenny wicemistrzem Niemiec w wadze średniej. Przeciwnik był o ponad 20 kilogramów cięży od wychudzonego, głodnego i słabego Pietrzykowskiego. Koledzy odradzali mu walkę, jednak zachęcony obietnicą otrzymania połowy bochenka chleba Pietrzykowski postanowił stanąć w ringu – Towarzyszyła mi jedna natrętna myśl: za walkę dają chleb. Byłem głodny. Głodni byli również moi koledzy – wspominał po latach.
Pietrzykowski walkę wygrał, a nagrodą był nie tylko obiecany chleb, ale także możliwość wybrania lżejszej pracy. 
Walka Tadeusza Pietrzykowskiego z Walterem Dünningiem była pierwszą w historii obozu walką pięściarską z udziałem więźniów. Od tego czasu „Teddy” regularnie stawał w prowizorycznym obozowym ringu. Walki odbywały się w niedziele, a wśród przeciwników znaleźli się znani przedwojenni bokserzy, m.in. Wilhelm Maier, wicemistrz Europy z 1927 r. w wadze średniej  i Harry Stein, dwukrotny mistrz Niemiec. Zdecydowaną większość walk Pietrzykowski wygrywał. Jedyną jego przegraną walką był pojedynek z Leenem Sandersem, siedmiokrotnym mistrzem Holandii w wadze półśredniej.
Obozowa aktywność Pietrzykowskiego  nie ograniczała się tylko do pięściarskich walk, które podnosiły na duchu polskich więźniów widzących, jak Polak pokonuje Niemców. Teddy zaangażował się także w działalność obozowego ruchu oporu zostając członkiem, założonego przez Witolda Pileckiego, Związku Organizacji Wojskowej. Na obozowej drodze Pietrzykowski kilkakrotnie spotkał się także z ojcem Maksymilianem Kolbe.
Bokserskie sukcesy Teddy’ego stały się z czasem niebezpieczne. Władze obozu zauważyły bowiem, że zwycięstwa pięściarza podnoszą na duchu polskich współwięźniów. Od śmierci pięściarza uchronił Hans Lütkemeyer, kierownik obozu koncentracyjnego w Neuengamme-Schutzhaftlagerführer, który podczas jeden z wizyt w Auschwitz rozpoznał Pietrzykowskiego i zaproponował mu przeniesienie do swojego obozu. Wybawca Teddy’ego był przedwojennym sędziom bokserskim i pamiętał go z jednego z turniejów. 
Pietrzykowski aż do końca wojny walczył na obozowych ringach, łącznie stoczył kilkadziesiąt walk. Wolność odzyskał 15 kwietnia 1945 roku, po wyzwoleniu obozu Bergen-Belsen, w którym wówczas przebywał.
Do Polski Pietrzykowski wrócił w 1946 roku. Po aresztowaniu przez władze komunistyczne Witolda Pileckiego próbował, wraz z innymi współwięźniami,  w jego sprawie interweniować u Józefa Cyrankiewicza, ówczesnego premiera, współwięźnia Pietrzykowskiego i Pileckiego z Auschwitz. Niestety interwencje nic nie dały i Pilecki został w 1948 roku skazany na śmierć. 
Tadeusz Teddy Pietrzykowski po wojnie, odczuwając trudy ponad czteroletniego pobytu w obozach koncentracyjnych, nie wrócił uż do wcześniej formy sportowej. Ukończył Akademię Wychowania Fizycznego w Warszawie, po czy zamieszkał w Bielsku-Białej, gdzie był nauczycielem wychowania fizycznego oraz trenerem. 
Zmarł nagle w 1991 roku, kilka miesięcy po rehabilitacji Witolda Pileckiego. Miał 74 lata. 
 
W sierpniu tego roku premierę miał film fabularny „Mistrz” w reżyserii Macieja barczewskiego oparty na wojennych losach Teddy’ego Pietrzykowskiego. Równocześnie na rynku ukazała się książka o tym samym tyle, której autorką jest Eleonora Szafran, córka pięściarza.
 
Jarosław Zięba
 
Foto: domena publiczna


Lista Wydarzyło się kiedyś…
Strona główna

Reklama

Reklama

Reklama


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama