Ciężka praca nie idzie na marne

O nowo ustanowionych rekordach Polski, swoich początkach, sportowych wzorcach i życiowych wyborach opowiada 14-letni pływak Michał Daszkiewicz.

Z utalentowanym podopiecznym trenera Andrzeja Brani rozmawia Jakub Konior.
 
 
– Kiedy rozpoczęła się Twoja przygoda z pływaniem...?
– Dosyć wcześnie, gdy byłem jeszcze w przedszkolu, mama zabierała mnie na naukę pływania trzy razy w tygodniu.
 
– Jak wspominasz swoje początki na basenie?
– Pływanie od początku dostarczało mi wiele radości. Do dziś pamiętam zabawy z kolegami, podczas których ścigaliśmy się na 12,5 metrów kraulem lub nurkowaliśmy po krążki i prawie zawsze wygrywałem.
 
– Od ilu lat trenujesz w barwach SMS Oświęcim w Pływaniu, w której odnosisz największe sukcesy w swojej karierze...?
– W barwach oświęcimskiej SMS pływam dokładnie od 1,5 roku.
 
– Co czułeś tuż po indywidualnym poprawieniu rekordu Polski na 200 metrów stylem dowolnym z czasem 1;52;39 w trakcie minionych Zimowych Mistrzostw Seniorów i Młodzieżowców w Łodzi...?
– O tym, że ustanowiłem ten rekord dowiedziałem się od mojego kolegi dopiero po wyjściu z wody. Poczułem się bardzo zadowolony, lecz  przede wszystkim zdziwiony ponieważ nastawiłem się tylko na rekord w sztafecie na 4x200 kraulem.
 
– Dzień później podczas zawodów z cyklu Bijemy Rekordy idąc za ciosem po raz kolejny poprawiłeś rekord Polski Juniorów 14-letnich, łamiąc barierę 4 minut. Wracając wspomnieniami do tamtej chwili odczuwasz...?
– Radość ze zrealizowania postawionych na te zawody celów. Na początku wyścigu pomógł mi mój starszy kolega z drużyny, Sebastian Ciastoń, który płynąc na torze obok mnie podpowiedział, abym na pierwszych 200 metrach nie zaczął za wolno, a później przez następne 200 płynął na tyle ile mnie stać.
 
– Który z tych dwóch imponujących wyników był dla Ciebie bardziej niespodziewanym osiągnięciem?
– Niewątpliwie wyścig na 400 metrów kraulem z czasem 3.57.38, ponieważ chciałem złamać barierę czterech minut. Nie spodziewałem się tak dobrego czasu, byłem bardzo pozytywnie zaskoczony, gdy spojrzałem na tablicę wyników.
 
– Twoje znaczące poczynania na minionych imprezach pływackich są zasługą...?
– Mojego obecnego trenera Andrzeja Brani, który solidnie przygotował mnie do osiągnięcia jak najlepszych wyników. Dużą rolę odegrała także moja mama, która co dzień gotowała dla mnie zdrowe rzeczy, abym miał siłę ciężko trenować.
 
– O czym myślisz płynąc...?
– Myślę o tym, aby jak najlepiej wykonać swoje zadanie i pokazać, że ciężka praca nie idzie na marne.
 
– W jakim stylu i na jakim dystansie czujesz się najlepiej?
– W stylu dowolnym na długich dystansach, a więc 400, 800 i 1500 metrów.
 
– Masz swojego idola wśród pływaków, na którym się wzorujesz...?
– Moim idolem jest Wojciech Wojdak, który zaczął pobijać rekordy dokładnie w tym samym wieku co ja. Wojciech Wojdak także trenował w naszej popularnej SMS Oświęcim w Pływaniu. Imponuje mi przede wszystkim swoją ciężka pracą, której wyniki są widziane później m.in. na zawodach międzynarodowych.
 
– Trenujesz pod czujnym okiem trenera Andrzeja Brani, czy w trakcie imprez pływackich w Łodzi i Oświęcimiu wykorzystałeś przekazane przez niego cenne wskazówki?
– Tak, trener podpowiedział mi, że nie mogę zaczął zbyt późno pierwszych 200 metrów, ponieważ mógłbym już tego nie nadrobić. Mówił również, żebym nie skupiał się na wyniku, lecz jak najlepiej wykonywał zadania, a co za tym idzie stawał się coraz lepszym. Wskazówki bardzo mi się przydały zarówno w Łodzi jak i Oświęcimiu.
 
– Posiadasz złoty środek na osiągnięcie pożądanego sukcesu...?
– Jest nim ciężka praca na treningach, zdrowe odżywianie, silna wola walki i ciągła praca nad swoją karierą sportową.
 
– Gdybyś ponownie stanął przed niełatwym wyborem swojej drogi byłoby to dalej pływanie?
– Oczywiście, że tak. Czerpię z tego wielką satysfakcję i chciałbym dalej pracować nad poprawieniem swoich rekordów życiowych.
 
– Na zakończenie chciałbym zapytać o najbliższe wyzwanie sportowe, które stoi przed utalentowanym 14-letnim Michałem Daszkiewiczem z SMS Oświęcim w Pływaniu...?
– Jest nim udział w Mistrzostwach Polski Juniorów Młodszych 15-letnich, które odbędą się w pierwszej dekadzie lipca w Oświęcimiu. Chciałbym zdobyć swój pierwszy złoty medal na Mistrzostwach Polski na dystansie 400 metrów i 1500 metrów stylem dowolnym.
 
– Dziękuję za rozmowę i poświęcony czas, życzę realizacji zamierzonych celów, a także dalszych znaczących osiągnięć.
– Dziękuję.
 
Rozmawiał: Jakub Konior
Na zdjęciu: Michał Daszkiewicz (z lewej) z autorem wywiadu.
 


Lista Sport
Strona główna

Reklama

Reklama

Reklama


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama