Przemknął Tour de Pologne

7 sierpnia Wadowice gościły kolarzy 77. edycji największego w Polsce wyścigu kolarskiego, Tour de Pologne.

Po raz pierwszy w historii w mieście nas Skawą zlokalizowano start etapu, który określany był mianem papieskiego. Kolarze przejechali przez Frydrychowice, Wieprz, Andrychów, Sułkowice i Targanice by następnie ścigać się na drogach województwa śląskiego. Metę etapu zlokalizowano w Bielsku-Białej.
 
Z racji przypadającej w tym roku setnej rocznicy urodzin Jana Pawła II setnej rocznicy urodzin Jana Pawła II honorowym starterem tego etapu był kardynał Stanisław Dziwisz, osobisty sekretarz Papieża Polaka. Na starcie nie zabrakło także dyrektora wyścigu Czesława Langa oraz burmistrza Wadowic Bartosza Kalińskiego. 
 
Kolarze wystartowali z wadowickiego rynku o godzinie 11:30. Najpierw, ku uciesze wadowiczan, zrobili honorową pętlę ulicami: Mickiewicza, Słowackiego, Szpitalną oraz Jagiellońską i powrócili na plac Jana Pawła II. Fani kolarstwa mogli z bliska zobaczyć takie gwiazdy, jak m.in. Tim Wellens, Richard Carapaz, mistrz świata Mads Pedersen czy Rafał Majka. 
 
Uczestnicy wadowickiego etapu mieli do pokonania aż 203,1 km, co sprawiło, że był to najdłuższy odcinek w tegorocznym Tour de Pologne. Imponująca była też suma podjazdów, którą w tym dniu mieli do pokonania kolarze: 3303 m. 
 
Rozstawieni wzdłuż trasy kibice od początku oglądali zaciętą walkę kolarzy. Krótko po starcie zaatakowali czterej zawodnicy, w tym Patryk Stosz z reprezentacji Polski oraz  Kamil Gradek  z polskiego zespołu CCC. Kolarze przejechali przez Frydrychowice i Wieprz, a w Andrychowie uciekająca grupa wyprzedzała peleton już o ponad cztery minuty. Dalej kolarze przejechali przez Sułkowice i Targanice. Tutaj opuścili powiat wadowicki i województwo małopolskie, udając się – przez Beskid Targanicki, gdzie zorganizowano premię górską drugiej kategorii – do Wielkiej Puszczy. Po kilkudziesięciu minutach kolarze powrócili jednak do naszego regionu wyjeżdżając od strony Łękawicy na Przełęcz Kocierską, gdzie zlokalizowana została kolejna premia górska, tym razem pierwszej kategorii. Po zjeździe z Kocierza kolarze ponownie udali się w stronę Wielkiej Puszczy, a pętlę przez Przełęcz Kocierską powtórzyli jeszcze raz. 
 
Etap zakończył się w Bielsku-Białej, a jego zwycięzcą został Ekwadorczyk Richard Carapaz z Team Ineos, zwycięzca klasyfikacji generalne ubiegłorocznego Giro d’Italia.
 
Kolejny raz kolarze pojawili się w naszym regionie w niedzielę, na ostatnim, 5 etapie wyścigu. Przejechali przez Lanckoronę, Leśnicę, Stronie, Zakrzów, Kalwarię Zebrzydowską, Zebrzydowice, Przytkowice oraz dalej  przez Brzeźnicę, Kossową i Chrząstkowice do Łączan. Meta usytuowana była na krakowskich Błoniach.
red
 
Foto: wwadowice.pl


Lista Sport
Strona główna

Reklama

Reklama

Reklama


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama