Baudienst w Brzeźnicy

Kilkadziesiąt lat po zakończeniu II wojny światowej cały czas poznajemy historie, które nie zostały wcześniej opisane przez historyków.

Tak jest w przypadku  niemieckiego obozu pracy w Brzeźnicy, którego historię poznaliśmy dopiero kilka lat temu dzięki projektowi Cyfrowe Archiwa Tradycji Lokalnej, prowadzonym przez Ośrodek Karta.

Na sprawę obozu uwagę zwrócili bibliotekarze podczas szkoleń odbywających się w ramach projektu CATL. Historia opisana została dzięki wspomnieniom seniorów z gminy Brzeźnica, którzy swoimi wspomnieniami podzieli się z pracownikami Gminnej Biblioteki Publicznej w Brzeźnicy.
Wspomniany obóz pracy istniał w Brzeźnicy w latach 1942-44 i należał do tzw. Służby Budowlanej Baudienst. Była to forma przymusowej pracy dla Polaków w Generalnym Gubernatorstwie, którego granica wyznaczona została na Skawie.
Służba Budowlana Baudienst to w rzeczywistości obozy wyczerpującej pracy fizycznej na rzecz Niemiec.Wcielanych do obozu mężczyzn nazywano popularnie „junakami”. Byli to mężczyźni w wieku 18-60 lat. Oddziały junaków miały charakterystyczne zielone, „pokrzywkowe” drelichowe bluzy, spodnie ściągane w kostkach i skórzane buty z drewnianymi podeszwami. Na lewym rękawie bluzy oraz na furażerce naszyty był emblemat Baudienstu. Obok napisu umieszczony był element graficzny: dwa strażackie topory. Służba w szeregach budowlanych trwała od 3 do 6 miesięcy, jednak w wielu przypadkach była ona przedłużana. Dzienny żołd osoby „zatrudnionej” w służbach budowlanych wynosił zaledwie 1 złoty.
Oddział obozu pracy w Brzeźnicy liczył około 120 junaków, podzielonych na 10-15 osobowe drużyny. W większości byli to ludzie młodzi z ziemi wadowickiej, Według wspomnień świadków wśród junaków byli m.in. chłopcy z Kopytówki,  Marcyporęby, Barwałdu, Kleczy, Kalwarii Zebrzydowskiej czy Stryszowa. W 1942 r. hitlerowski pobór w Brzeźnicy objął rocznik mężczyzn urodzonych w 1922 r., zaś rok później rekrutowano dwa kolejne roczniki - urodzonych w 1923 r. i w 1924 r.
Obóz w Brzeźnicy zlokalizowany był na terenie dawnej centrali budowy wodnego kanału galicyjskiego, niedaleko torów kolejowych i mostu na kanale, gdzie dzisiaj mieści się budynek poczty. Do zorganizowania obozu wykorzystano istniejące wówczas zabudowania, przy których dobudowano koszarowe baraki. Teren obozu ogrodzony był  drutem kolczastym.
Junacy w większości  pracowali poza obozem. Po porannej mustrze na placu apelowym wyruszali do wyznaczonych prac. W Brzeźnicy zatrudniani byli m.in. do prac na torach kolejowych Prace polegały na budowaniu i umacnianiu skarp oraz  podbijaniu torów kamieniami. Inne roboty junaków to budowa promu galarowego w Rusocicach, regulacja rzek czy kopanie okopów.
Niekiedy junacy byli wypuszczani na niedzielne przepustki, które stanowiły rodzaj nagrody za wydajną pracę. Była to też okazja do dożywiania i przyniesienia z domu do obozu żywności
Świadkowie wspominają, że w obozie wyznaczane były tez kary cielesne. Wykonywane one były na obozowym placu: przywiązanemu do słupa junakowi wymierzano bicie rzemiennym pasem. Uchylanie się od pracy lub dezercja groziła też zesłaniem do obozu koncentracyjnego.

 
Jarosław Zięba
Przygotowując materiał korzystałem z zasobów strony www.spichlerzksiazki.pl  Gminnej Biblioteki Publicznej w Brzeźnicy.


Lista Wydarzyło się kiedyś…
Strona główna

Reklama

Reklama

Reklama


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama